Ameryka to bardzo ciekawy kraj, który z największego naruszyciela praw autorskich wyrósł na ich największego obrońcę. No cóż świat się zmienia, jest jednak różnica między ochroną praw autorskich a jego nadużywaniem. Oto artykuł jak pewien Amerykanin, powołując się na przepisy DMCA, zmusił YouTube do usunięcia delikatnie mówiąc niewygodnych, bo ukazujących jego hochsztaplerstwo, filmików.
Saturday, March 31, 2007
Thursday, March 29, 2007
RIAA w działaniu
Na początku było zaskoczenie, potem pojawił się strach przed ich działaniami... po kolejnych kompromitacjach został już tylko śmiech. A więc śmiejcie się razem ze mną patrząc jakimi kryteriami posługuje się RIAA w ocenie czy ktoś jest potencjalnym materiałem na pozwanego ;). Materiał dostępny na bbspot.com.
Ideas are not copyrightable!
Dan Brown nie jest plagiatorem, teorie na których oparł fabułę Kodu Leonarda DaVinci są zbyt ogólne aby otoczyć je ochroną prawnoautorską, orzekł Sąd Apelacyjny. 2:0 dla Browna, więcej w serwisie out-law.
Tuesday, March 27, 2007
Napster, Bertelsmann i EMI
Spor dotyczacy naruszenia praw autorskich miedzy wytwornia EMI i Bertelsmann, dotyczacy powiazan tego ostatniego z oslawionym Napsterem 1.o (przyp. autora) zostal rozstrzygniety poprzez ugode. Jak to w zyciu bywa warunki na jakich doszlo do porozumienia nie sa znane publicznosci. Wiecej na cbc.ca.
Moze byscie sie zdecydowali?
Przeczytalem w dzisiejszym wydaniu Rzeczpospolitej artykul o sprawie Boss v. Hugo Boss i dowiedzialem sie ze Kolegium Orzekajace przy Urzedzie Patentowym stwierdzilo, ze wyraz "Hugo" wystarczajaco odroznia jedna marke od drugiej. Po sprawie, uniewaznienia znaku nie bylo... tymczasem dzisiejsza Gazeta Prawna pisze cos zupelnie odwrotnego: Kolegium uniewaznilo prawo ochronne na papierosy Boss light poniewaz naruszo ono dobra osobiste przedsiebiorstwa Hugo Boss. W glowie mi sie nie miesci jak moglo dojsc do czegos takiego?!? Pomijam juz kwestie precyzji i rzetelnosci obu artykulow, czy chociazby kwestie wyjasnienia powolywania sie na przepisy uchylonej juz ustawy o znakach towarowych. Porownajcie sami.
Saturday, March 24, 2007
Myśli na temat DMCA
Pojawiła się ostatnio ciekawa wypowiedzieć jednego z konstruktorów słynnego aktu Digital Millenium Copyright Act - Bruce'a Lehmana. Okazuje się, że Internet z roku 1997 różni się znacząco od tego z roku 2007 a Lehman przyznaje się, iż przepisy te okazały być się lekkim niepowodzeniem. Obejrzyjcie materiały z konferencji zorganizowanej przez McGill University.
Z cyklu: Odkrycia na sali sądowej
Sąd Apelacyjny w Wielkiej Brytanii dokonał sensacyjnego odkrycia, które wpłynie na dalszy rozwój światowego przemysłu software'owego. Idee, pomysły stojące za grami komputerowymi nie są przedmiotem ochrony prawnoautorskiej. Co tu dużo mówić poczytajcie więcej na stronie Out-law.
Subscribe to:
Posts (Atom)